Czego nie wiesz o fizjoterapii?

Czego możesz nie wiedzieć o fizjoterapii?

Kiedy myślimy o fizjoterapii, często wyobrażamy sobie prosty schemat: pojawia się ból, wskazujemy terapeucie miejsce, które boli, a następnie rozpoczyna się masaż lub inna forma terapii. Oczywiście czasami właśnie tego potrzebujemy. Problem pojawia się wtedy, kiedy mimo kolejnych zabiegów ból wraca, zmienia swoje miejsce albo w ogóle nie reaguje na stosowane techniki. W takich sytuacjach warto spojrzeć na problem szerzej.

Wszystko zaczyna się od wywiadu

Pierwsza wizyta nie powinna zaczynać się od przypadkowej techniki terapeutycznej. Zaczyna się od rozmowy. Pytam między innymi o to, kiedy pojawił się problem, jak się zmieniał, co nasila objawy, co je zmniejsza, w jakich sytuacjach pojawia się ból i jak wpływa on na codzienne funkcjonowanie. Ważna jest również historia wcześniejszych urazów, chorób, leczenia czy wykonywanej aktywności. Nie chodzi jednak o samo zebranie informacji. Wywiad ma pomóc określić, czego powinniśmy szukać podczas badania.

Następnie sprawdzamy, co rzeczywiście wywołuje problem

Na podstawie rozmowy można postawić wstępną hipotezę dotyczącą tego, co może odpowiadać za objawy. Następnie trzeba ją sprawdzić. Dlatego podczas wizyty wykorzystuję odpowiednio dobrane testy ruchowe, funkcjonalne i palpacyjne. Sprawdzamy, które ruchy lub obciążenia rzeczywiście prowokują objaw i co się z nim dzieje, kiedy zmienimy określony element.

To ważne, ponieważ miejsce, w którym odczuwasz ból, nie zawsze jest miejscem, którym powinniśmy zająć się w pierwszej kolejności.

Wtedy możemy rozpocząć terapię

Kiedy mamy już więcej informacji, możemy dobrać odpowiednie postępowanie i rozpocząć terapię. Ważne jest jednak to, żeby terapia nie była przypadkowym doborem technik. Powinna wynikać z tego, co ustaliliśmy podczas wywiadu i badania oraz odpowiadać na konkretny problem pacjenta. W trakcie wizyty możemy ponownie wracać do wcześniej wykonanych testów. Sprawdzamy, czy zmienił się zakres ruchu, sposób wykonywania danego ruchu albo sam objaw. Taka reakcja może być dla nas kolejną informacją, która pomaga ocenić, czy obrany kierunek postępowania ma sens. Nie każdy efekt terapii musi być jednak widoczny od razu. W zależności od zastosowanych metod i problemu, zmiana może pojawić się dopiero po kilku godzinach lub dniach. Dlatego obserwacja reakcji organizmu jest częścią całego procesu i może wpływać na decyzje podejmowane podczas kolejnych wizyt.

Terapia nie zawsze musi być przyjemna

Fizjoterapia nie zawsze wygląda jak relaksujący masaż. Niektóre techniki mogą powodować chwilowy dyskomfort lub ból w miejscu ich wykonywania. Nie jest jednak celem samo wywołanie bólu. Istotne jest to, jak organizm na daną technikę reaguje i czy przynosi ona oczekiwaną zmianę. Dlatego również tutaj wracamy do testów i obserwujemy efekt.

Co dalej?

Sama wizyta w gabinecie jest tylko częścią całego procesu. Po terapii rozmawiamy o tym, co mogło mieć znaczenie dla powstania lub utrzymywania się problemu. Jeżeli jest to potrzebne, ustalamy zmiany dotyczące aktywności, sposobu wykonywania określonych czynności, ćwiczeń lub innych elementów codziennego funkcjonowania. W zależności od problemu kolejne wizyty służą dalszej pracy i sprawdzaniu, jak organizm reaguje na wprowadzane zmiany.

Celem nie jest jednak uzależnienie pacjenta od kolejnych wizyt

Kiedy objawy ustępują, a pacjent może normalnie funkcjonować bez bólu i wie, jak postępować dalej, terapia powinna się zakończyć. W niektórych przypadkach możemy później spotkać się na wizycie kontrolnej, aby sprawdzić, czy wszystko nadal funkcjonuje prawidłowo. Fizjoterapia to nie tylko technika.

Dobra fizjoterapia nie zaczyna się od tego, co zrobić z bolącym miejscem. Zaczyna się od próby zrozumienia, dlaczego pojawił się problem, co go wywołuje i co możemy zrobić, żeby rzeczywiście wpłynąć na jego przebieg. Techniki są tylko jednym z elementów tego procesu.